czwartek, 26 września 2013

Rozdział 2

                             
                                       Rozdział 2

 pobiegłam na dwór a tam stał czarny van  którego wysiadało tych pięciu chłopaków . Nie to nie możliwe….

_______________________________________________________________________________________

Już wiedziałam że to był on, tak to był mój brat Louis Tomlison. Patrzył w moim kierunku i od razu się uśmiechnął odwzajemniłam uśmiech, przedarłam się przez tłum i rzuciłam mu się na szyję. Okręcił mnie wokół własnej osi- Stęskniłem się sis- szepnął mi na ucho-Ja też Lou- odpowiedziałam-Choć poznasz chłopców . Uśmiechną się zachęcająco. Trzymał mnie za rękę i przeprowadził do nich –Cześć jestem Niall :)-Powiedział głodomor -Hej Ja jestem Martina :)-Odpowiedziałam –Ja jestem Liam :)-powiedział Li -Martina-Odpowiedziałam Liaśowi- Ja jestem Zayn :D-Powiedział Zayn – Martina- Odpowiedziałam-A ja Harry :)- Powiedział Styles - Martina- Odpowiedziałam- Ok Lou skąd się tu wziąłeś? Nie odwiedzałeś mnie tyle lat :)-Spytałam się Brata-Jak to skąd, już własnej siostry nie wolno odwiedzić ?-spytał się –No można, można. Na ile przyjechaliście ?- Spytałam się bo chciałam jak najwięcej spędzić czasu z bratem .-Na dwa tygodnie :D Cieszysz się ?-Spytał – Jasnee, kocham cię !:)<3-odpowiedziałam a on mnie przytulił-Za tydzień koniec szkoły tak ?-spytał się Niall-Taaak :D-Ile masz jeszcze lekcji?- spytał się Zayn .-Dwie .A co?- spytałam się.-Przyjadę po ciebie;)-Odpowiedział Malik- Jak CI się chce.. Ok. to ja lecę bo dzwonek, pa:*- każdemu dałam całusa w policzek -Paaaa.- Odpowiedzieli chórem. Właśnie  miałam muzykę pani jeszcze nie było. Wypakowałam potrzebne książki i usiadłam w ławce . Zauważyłam że cała klasa się na mnie patrzy, aż w końcu odezwała się moja „była” przyjaciółka – Skąd ich znasz ?-spytała się .-A co cię to ?- odpowiedziałam jej chamsko. Więcej już się nie odezwała. Gdy pani weszła powiedziała że każdy musi zaśpiewać jakąś piosenkę. Wszyscy uważali że nie umiem  śpiewać, ale tak naprawdę nigdy mnie nie słyszeli. Po dwóch osobach w końcu nadeszła moja kolej, wszyscy patrzyli na mnie z pogardą, nawet nauczyciel. Postanowiłam zaśpiewać angielską piosenkę Postawiłam na „Best Song Ever”. Gdy skończyłam wszyscy patrzyli na mnie z szeroko otwartymi paszczami. Zaśmiałam się w duchu. –Martina czemu nie powiedziałaś że śpiewasz tak dobrze?- Spytała się mnie nauczycielka-Nie chwale się tym na prawo i lewo.-odpowiedziałam- Dostajesz szóstkę.-Powiedziała bez namysłu co mnie bardzo zdziwiło -Dziękuje – Odparłam i usiadłam w ławce. Reszta klasy zaśpiewała bez rewelacji. Gdy ostatnia lekcja minęła ubrałam się i wyszłam na zewnątrz, stał tam czarna Porshe a w niej siedział Zayn. –Hej – Powiedziałam –Cześć- Odparł zapalając samochód-Długo czekałeś?- Zapytałam się-Nie dopiero co przyjechałem- Uśmiechnął się .Przez drogę dużo się o sobie dowiedzieliśmy . Nawiązałam z nim wspólny język. Gdy wjechaliśmy na podjazd zauważyłam że przed domem stoją 4 auta. To wasze spytałam się Malika-Tak. Podoba się?- zapytał-Jasne się śliczne-Odpowiedziałam. Weszłam do domu i zobaczyłam że Liam i Louis oglądają horror, Niall je żelki a Harry rozmawia przez telefon.-Cześć –Powiedziałam wszystkim. -Heeeej- Odpowiedzieli mi chórkiem-Mamy propozycję-Odezwał się Liam -Jaką?- Zapytałam się. –Jedziesz z nami na kręgle?-Zapytał Niall –Hmmm......Tak jadę-Powiedziałam-Chłopaki to nie jest dobry pomysł, ona was pokona.-Powiedział mój brat- Haha ta dziewczynka? Chyba śnisz!Haha-Powiedział Harry-Chcesz się założyć?-Zapytałam się go-W takim razie jeśli wygram to przez cały tydzień spełniasz moje wszystkie zachcianki.-Powiedziałam-A jeśli ja wygram to dajesz mi to czego chcę. :D-Powiedział Harry-Ok-powiedziałam-Harry nie radze-odezwał się Lou.Posłałam mu złowrogie spojrzenie.-A z resztą-Dodał i machną ręką-Kiedy jedziemy?-Zapytałam się chcąc się jeszcze przebrać-Za pół godziny wyrobisz się?-Zapytał Liam-Jasne !-Pobiegłam na górę i przebrałam się w luźne ciuchy.-Ok to jedziemy?-Zapytałam-Tak choć-Powiedział Niall i złapał mnie za rękę.Gdy wsiedliśmy do auta Louis już na nas czekał.Usiadłam między Liamem a Zaynem-Wszyscy są?-Odezwał się Lou-Taaak-Odpowiedzieliśmy chórkiem.Gdy byliśmy już na miejscu wysiadłam pierwsza i szybko pobiegłam  do środka gdyż na polu była strasznie zimno.Po dwóch minutach zjawili się chłopcy wybraliśmy tor i poszliśmy grać podzieliliśmy się na składy w którym byłam ja, Zayn i  Louis a w drugim Harry, Liam i Niall -No to zaczynamy- Spojrzałam na  Harrego -Zobaczymy kto będzie mistrzem-Odpowiedział Hazza.Louis tylko się do mnie uśmiechną. Zayn był pierwszy potem był Lou.Przegrywaliśmy 1 punktem. -Teraz ja z Harrym-powiedziałam a on się głupkowato uśmiechną-ok to pierwsze ty- powiedziałam do Harrego -Policzymy się-powiedział.Rzucił kulę i upadły tylko 4 kręgle.-Widzisz?Ty nawet jednego nie zwalisz!-Powiedział.Zignorowałam go i rzuciłam kulę potoczyła się tak że upadły wszystkie kręgle.Rozległy się brawa.Widziałam że Zayn,Liam i Niall są pod wrażeniem. Nie wiedzą jeszcze co potrafie .-Widzisz Harry?Trzeba było ze mną nie zadzierać-.Stał i tak się na mnie patrzył z nie dowierzaniem- Jak ty.. -Nie dokończył  bo mu przerwałam-Lata praktyki :p-Odpowiedziałam.Teraz trzeba rostrzygnąć kto wygrał- Wygrała drużyna............                                                                                  --------------------------------------------------------------------------------

Cześć :* rozdział napisałam na szybko a więc czy się spodoba to nie wiem.Następny dodam w sobote. Ja idę spać. Jednokierunkowych-Martina


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz